Szkodliwe substancje zagrażające dzieciom

Dziecko już w łonie matki narażone jest na zanieczyszczenia środowiska. W zależności od kraju, w którym dorasta dziecko, różni się stopień zagrożenia. 

Wyniki badania, które przeprowadził Norweski Instytut Zdrowia Publicznego (FHI) pokazują, że obecność większości substancji wykryto u prawie wszystkich badanych matek i ich dzieci, ale zaledwie jeden procent uczestników miało poziomy przekraczające wartości, przy których istnieje zwiększone ryzyko niepożądanych skutków zdrowotnych. We krwi niektórych badanych wykryto również rtęć i dwie inne toksyczne substancje nazywane PFOS i PFOA.

Zakazy i przepisy

– Najlepszym sposobem na redukcję negatywnego wpływu substancji PFOS i PFOA jest wprowadzenie odpowiednich przepisów i zakazów. Dzięki temu ilość szkodliwych substancji w produktach konsumenckich, diecie oraz w otaczającym nas środowisku zostanie zmniejszona – wyjaśnia badaczka Line Småstuen Haug z FHI.

Wprowadzono już globalny zakaz stosowania PFOS, nad globalnym zakazem stosowania PFOA prace nadal trwają – w Norwegii taki zakaz już obowiązuje. Istnieje również międzynarodowy traktat mający na celu ochronę ludzi i środowiska przed zatruciem rtęcią. 

– To, że tak wiele substancji szkodliwych znajdujemy w próbkach od prawie wszystkich badanych, pokazuje, że istnieje potrzeba regularnego monitorowania poziomu toksyn środowiskowych. 

Różnice między krajami

W badaniu wzięły udział matki i dzieci pochodzące z sześciu różnych krajów europejskich: Norwegii, Grecji, Hiszpanii, Francji, Litwy i Wielkiej Brytanii. 

Znaczne różnice w poziomach substancji szkodliwych zauważono wśród badanych w zależności od ich pochodzenia. Współrzędne geograficzne mają ogromne znaczenie w związku z zagrożeniem toksynami środowiskowymi. 

Zdjęcie: Gerd Altmann/Pixabay

– Rozbieżności, które widzimy między krajami, można prawdopodobnie wytłumaczyć różnicami w diecie i stosowaniem różnych produktów konsumenckich, a także różnymi poziomami substancji szkodliwych w żywności i otaczającym środowisku. Nawet to, jak długo matki karmiły piersią różni się w zależności od kraju – mówi Småstuen Haug.

Najwyższe poziomy wśród norweskich dzieci

Norweskie dzieci, które wzięły udział w badaniu, miały jeden z najwyższych poziomów szkodliwej substancji PCB oraz substancji PFOS i PFOA. Może to częściowo wynikać z faktu, że substancje te przenikają do mleka matki oraz że norweskie dzieci były karmione piersią średnio dłużej niż inne dzieci biorące udział w badaniu. Substancje te znajdują się również w rybach, a norweskie dzieci znalazły się wśród tych, które jadły najwięcej ryb ze wszystkich uczestniczących w badaniu. Ogranizm ludzki najwięcej PCB pobiera właśnie wraz z żywnością, a najbardziej skażone są surowce i produkty pochodzenia morskiego i ryby słodkowodne. Nagromadzenie substancji może wpływać na choroby układu krążenia.

PFOS i PFOA, znajdujące się m.in. w dywanach, ubraniach, a także papierze śniadaniowym. Substancje te mają wpływ na układ odpornościowy i mogą między innymi osłabiać działanie szczepionek. PFOS i PFOA mogą powodować wady wrodzone i podejrzewa się, że są rakotwórcze.

Norweskie dzieci nie należały do ​​tych, które miały najwyższy poziom parabenów i ftalanów. Są to substancje, które znajdują się między innymi w tworzywach sztucznych i kosmetykach. Natomiast wśród wszystkich matek, które wzięły udział w badaniu, matki norweskie były wśród tych, które miały najwyższy poziom ftalanów i parabenów.

Więcej szkodliwych substancji u matek niż u dzieci

Matki biorące udział w badaniu miały wyższy poziom toksyn środowiskowych niż dzieci, z wyjątkiem stosunkowo nowego ftalanu i bisfenolu A.

Jedno z wyjaśnień jest takie, że próbki od matek pobrano, gdy były w ciąży, podczas gdy próbki od dzieci pobrano 6-12 lat później. Wykorzystanie badanych toksyn środowiskowych mogło ulec zmianie w tym okresie, na przykład zastosowanie nowego ftalanu i bisfenolu A.

To, na co narażona jest matka ma bezpośredni wpływ na poziom szkodliwych substancji w organizmie dziecka wiele lat po urodzeniu. Zdjęcie: Manuel Alejandro Leon/Pixabay

W przypadku substancji, które pozostają w organizmie przez długi czas, ich poziom u matek zwykle będzie wyższy niż u dzieci. Substancje trafiają do dzieci poprzez karmienie piersią, co wskazuje na fakt, że to, na co narażona jest matka ma bezpośredni wpływ na poziom szkodliwych substancji w organizmie dziecka wiele lat po urodzeniu.

Wyniki badań klinicznych zostaną porównane między innymi z poziomami toksyn środowiskowych w celu zbadania czy istnieje związek między wpływem środowiska a różnymi miarami stanu zdrowia, takimi jak otyłość, wydolność płuc czy prawidłowy rozwój neurologiczny. 

Wszystkie analizy chemiczne przeprowadzono w jednym laboratorium. Nikt wcześniej nie prowadził badania klinicznego dzieci z kilku krajów w taki sposób, aby metoda zbierania danych umożliwiała ich bezpośrednią porównywalność.

Norwescy uczestnicy badania są uczestnikami Norweskiego Badania Matki i Dziecka (MoBa), a badanie jest częścią projektu badawczego The Human Early-Life Exposome (HELIX), w którym Norwegia jest jednym z sześciu uczestniczących krajów europejskich. Badanie jest finansowane przez UE.

Źródło: FHI

Zdjęcie: Kelly Sikkema/Unsplash

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.