Subiektywny przegląd norweskich seriali

A oto mój subiektywny przegląd seriali, które pomogły mi w nauce języka norweskiego.

Zacznę od platformy NRK, która za darmo dostępna jest w pełnej krasie dla wszystkich przebywających na terenie Norwegii.

SKAM  (WSTYD) (2015-2017)  to serial młodzieżowy o krótkich, dwudziestominutowych odcinkach i obyczajowym charakterze. Premiera serialu pokryła się z moją nauką języka, dlatego wiem, że mogę z czystym sumieniem polecić go już osobom na poziomie B1, z jako-takim zrozumieniem norweskiego. Fabuła może szokować – osobiście byłam zdziwiona, że serial przedstawiający lata nastoletnie w tak brutalnie prawdziwy sposób, wyprodukowany został przez telewizję państwową. Nie ma tutaj udawania, jest młodzież z właściwymi sobie problemami. Nastolatkowie grający w serialu pomogli go współtworzyć, a więc część historii bohaterów oparta jest na ich własnych, osobistych przeżyciach i doświadczeniach. Dodatkowo serial uczy mowy potocznej – młodzieżowej, ale używanej w szerokich kręgach.

SIDE OM SIDE (OBOK SIEBIE) – pierwszy z siedmiu sezonów serialu nakręcony został w roku 2013. Jest to opowieść o Norwegii małomiasteczkowej, sąsiedzkiej – opowieść o ludziach, których losy splotły się wyłącznie dlatego, że kupili domy w tej samej dzielnicy. Serial ma charakter komediowy i mnie osobiście przywodził na myśl polską Rodzinkę.pl. Prosty język, codzienne sprawy, ironiczne spojrzenie na norweskie społeczeństwo z wszystkimi jego wadami i zaletami. Ciężko nie poczuć się częścią norweskiego społeczeństwa śledząc losy bohaterów Side om Side – niewiele różni ich od naszych sąsiadów z Krakowa, Białołęki czy Bygdoszczy.

LYKKELAND (KRAJ SZCZĘŚCIA) (2018) „To w tym mieście, Stavanger, wszystko się zaczęło” – można sparafrazować słowa słynnego Polaka. Serial opowiada najnowszą historię Norwegii: odkrycie pierwszych złóż ropy u wybrzeży Stavanger oraz szybką transformację ubogiego, konserwatywnego, rybackiego kraju w nowoczesny, tolerancyjny kraj opiekuńczy. Serial daje wgląd w pragmatyczną norweską mentalność i w szybkość zmian, jakie nagle zaszły w społeczeństwie norweskim na przełomie lat 60. i 70. Inną jego zaletą może być osłuchanie się z trudnym dla wielu dialektem Stavanger i jego okolic. Trwają właśnie prace nad sezonem drugim i ekipa szuka statystów – kto wie, może ktoś z nas spełni swoje marzenie o pojawieniu się na srebrnym ekranie.

UNGE LOVENDE (MŁODZI I OBIECUJĄCY) (2015-2018) to serial, który widziałam czterokrotnie. Wszystkie jego cztery sezony. Opowiada historię trzech przyjaciółek, zamieszkałych w Oslo, które próbują sobie poradzić z dorosłością i wyzwaniami, które przed nimi stawia. Język również jest prosty i przyjemny, a tempo wydarzeń umiarkowane. Zdecydowanie bardziej przypadnie do gustu żeńskiej części widowni, ale mój chłopak bardzo się podśmiechiwał z żartów dziewczyn, więc nic nie jest przesądzone. Ciekawostka: serial był pokazywany w Polsce jako “Dziewczyny z Oslo”.

PARTERAPI (TERAPIA MAŁŻEŃSKA) (2017) – komedia w najlepszym wydaniu. Komik Kevin Vågenes wciela się w krótkich, kilkuminutowych odcinkach w najróżniejsze postaci (zarówno kobiece, jak i męskie), które wraz ze swoimi drugimi połówkami lądują na terapii małżeńskiej. Kolejny serial serwujący sporą porcję ironicznego spojrzenia na norweskie społeczeństwo, ukazujący jego ogromny przekrój oraz mnogość dialektów, w których naśladowaniu komik nie ma sobie równych. Format został zakupiony przez telewizję duńską oraz szwedzką.

EXIT (2020) to najnowsza z popularnych produkcji NRK opowiadająca, w oparciu o fakty, o życiu czterech biznesmenów, którzy zblazowani codziennością wiecznie gonią za pieniędzmi, wchodząc w niebezpieczne i ryzykowne układy. Serial opowiada także o absolutnym zepsuciu części norweskich elit finansowych, dla których nie istnieją granice moralne i etyczne, a pieniądz jest bogiem. “A widziałeś już nowy sezon Exitu?” to niezawodny łamacz lodów w ostatnich tygodniach: ten serial jest na ustach wszystkich.

Platforma discovery+

HVITE GUTTER (BIALI CHŁOPCY)  (2018-) – serial komediowy o grupce czterech kumpli, mieszkających w prestiżowej, wschodniej dzielnicy Oslo. Serial w prześmiewczy sposób opowiada perypetie rozpieszczonych, roszczeniowych, absolutnie nieprzystosowanych do pracy i obowiązków wiecznych chłopców, którym jakoś umknęło, że zbliżają się do trzydziestki.

Platforma SUMO (TV2)

OKKUPERT (2015) to absolutny hit, do którego scenariusz napisał znany na całym świecie z doskonałych kryminałów Jo Nesbø. Opowiada historię niedalekiej, alternatywnej rzeczywistości, w której Norwegia ze względów ekologicznych przerwała wydobycie ropy. Prowadzi to do niezadowolenia Unii Europejskiej, która daje Rosji nieoficjalne przyzwolenie na wkroczenie do niczego niespodziewającego się kraju fiordów. Rozpoczyna się rosyjska okupacja, która ma zmusić Norwegię do powrotu do wydobywania surowca, oraz brudna, polityczna gra na najwyższym szczeblu. Serial był pokazywany w Polsce, gdzie zdobył spore uznanie.

Mam szczerą nadzieję, że któreś z tych propozycji zachęcą Was do zajrzenia, co w norweskiej telewizji piszczy, i że znajdziecie wśród nich coś dla siebie.

Zdjęcie: Murai .hr z Unsplash

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *